niedziela, 19 lipca 2015

Nic już nie zjem! #6

Zawiodłam. Wczoraj nie miałam czasu dodać bilansu, ponieważ wróciłam bardzo puźno do domu. Niestety nie był on zachwycający, zjadlam ok 1800/1100 kcal. :( Miałam się też zważyć, ale nie dałam rady. Jakoś nie mogłam wejść na wage. Bałam się?

Dzisiaj miałam myśli typu "po co to robisz?! I tak nie bedziesz nigdy chuda!" i przez to też zawaliłam troche bilans... Nawet nie troche...wszystko przez własną głupote!

Dziś zjadłam:
- kromka chleba {75}
- 1/2 szklanki soku {20}
- big milk {87} (oczywiście nie miał prawa się tu pojawić, ale przez moją słabość jest)
- 2 krakersy {106}
- trochę ciasta {100} (powstrzymałam się od zjedzenia całego, co nie mnienia faktu że podobnie jak z lodem nie powinno się tu znaleść)
- kurczak {94}
- ziemniak mały {40}
- sałatka {40}
- kawa z mlekiem {38}
Razem: 600/1100 kcal

Ćwiczenia:
- 120 brzuszków
- 20 przysiadów
- rower

Już nic dziś nie jem, tylko woda i zielona herbata :)

3 komentarze:

  1. Skarbie, nie martw się. Będziesz chuda, wystarczy tylko systematyczność. Możesz zawalać, ale nie poddawaj się i nie bój się wagi. Ona jest nieważna. Najważniejsze jest Twoje samopoczucie.
    Trzymaj się, Kruszynko

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej nie załamuj się! Będzie dobrze. Nie przestawaj dążyć do celu. Osiągniesz go jeśli uwierzysz w siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie możesz się poddać bo zawaliłaś musisz walczyć, stopniowo osiągać cele. Jestem pewna że sobie poradzisz i twoje wewnętrzne"ja" zacznie czerpać lekcje samokontroli. Uda ci sie i będziesz chuda tylko troszkę więcej umiaru i wiary w siebie.
    Trzymaj się chudo xx

    OdpowiedzUsuń