Zawiodłam. Wczoraj nie miałam czasu dodać bilansu, ponieważ wróciłam bardzo puźno do domu. Niestety nie był on zachwycający, zjadlam ok 1800/1100 kcal. :( Miałam się też zważyć, ale nie dałam rady. Jakoś nie mogłam wejść na wage. Bałam się?
Dzisiaj miałam myśli typu "po co to robisz?! I tak nie bedziesz nigdy chuda!" i przez to też zawaliłam troche bilans... Nawet nie troche...wszystko przez własną głupote!
Dziś zjadłam:
- kromka chleba {75}
- 1/2 szklanki soku {20}
- big milk {87} (oczywiście nie miał prawa się tu pojawić, ale przez moją słabość jest)
- 2 krakersy {106}
- trochę ciasta {100} (powstrzymałam się od zjedzenia całego, co nie mnienia faktu że podobnie jak z lodem nie powinno się tu znaleść)
- kurczak {94}
- ziemniak mały {40}
- sałatka {40}
- kawa z mlekiem {38}
Razem: 600/1100 kcal
Ćwiczenia:
- 120 brzuszków
- 20 przysiadów
- rower
Już nic dziś nie jem, tylko woda i zielona herbata :)
Skarbie, nie martw się. Będziesz chuda, wystarczy tylko systematyczność. Możesz zawalać, ale nie poddawaj się i nie bój się wagi. Ona jest nieważna. Najważniejsze jest Twoje samopoczucie.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, Kruszynko
Ej nie załamuj się! Będzie dobrze. Nie przestawaj dążyć do celu. Osiągniesz go jeśli uwierzysz w siebie ;)
OdpowiedzUsuńNie możesz się poddać bo zawaliłaś musisz walczyć, stopniowo osiągać cele. Jestem pewna że sobie poradzisz i twoje wewnętrzne"ja" zacznie czerpać lekcje samokontroli. Uda ci sie i będziesz chuda tylko troszkę więcej umiaru i wiary w siebie.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się chudo xx